Kiedy VPN na telefonie ma sens
Zacznijmy od tego, kiedy nie ma. Jeśli siedzisz w domu na swojej sieci Wi-Fi i przeglądasz internet - VPN nic ci nie da poza minimalnie wolniejszym połączeniem. Twój ruch i tak idzie przez łącze od operatora, który z definicji go widzi.
VPN na telefonie robi różnicę w trzech sytuacjach:
- Publiczne Wi-Fi (kawiarnia, hotel, lotnisko, galeria) - to jedyny scenariusz z realnym zagrożeniem
- Podróże - hotelowe i lotniskowe Wi-Fi za granicą oraz kraje, w których sieć jest cenzurowana lub monitorowana (w roamingu w UE ruch zwykle i tak idzie przez Twojego polskiego operatora)
- Dostęp do treści zablokowanych geograficznie - streaming, serwisy niedostępne w Polsce
Dla zdecydowanej większości użytkowników w Polsce oznacza to jedno: VPN włączasz na wyjeździe i przy obcych sieciach Wi-Fi. W domu i biurze możesz go wyłączyć.
Publiczne Wi-Fi - tu VPN naprawdę działa
Atak na niezabezpieczonej sieci Wi-Fi to nie teoria. Technika zwana MITM (man-in-the-middle) pozwala komuś w tej samej sieci przechwycić niezaszyfrowany ruch. Większość stron dziś używa HTTPS, więc dane są zaszyfrowane na poziomie protokołu - ale metadane (z kim się łączysz, kiedy, jak długo) są widoczne.
Aplikacje mobilne to inny temat. Nie wszystkie poprawnie szyfrują połączenia, a z zewnątrz nie da się tego łatwo sprawdzić. VPN szyfruje cały ruch telefonu, więc chroni także aplikacje, które same robią to źle.
Protokoły - WireGuard to jedyna sensowna opcja
VPN-y oferują kilka protokołów i różnica między nimi na telefonie jest odczuwalna bardziej niż na komputerze.
WireGuard to nowoczesny protokół, który dobrze sprawdza się na telefonach. Jego kod ma około 4000 linii (OpenVPN razem z biblioteką kryptograficzną to setki tysięcy), co oznacza mniejszą powierzchnię ataku i szybsze zestawianie połączenia. Przy przełączaniu między Wi-Fi a LTE nie traci sesji - co przy starszych protokołach skutkuje irytującymi rozłączeniami.
OpenVPN jest sprawdzony i bezpieczny, ale na telefonie boli. Zestawienie połączenia trwa kilka sekund, zużycie baterii jest wyższe, a każda zmiana sieci to ponowne łączenie.
IKEv2 to dobra opcja na iOS - Apple integruje go natywnie, więc działa sprawnie. Android też obsługuje go w ustawieniach systemu, ale wygodniej korzystać z aplikacji VPN.
Moja rekomendacja: szukaj VPN z WireGuard i włącz go jako domyślny. Większość liczących się usług (NordVPN, Surfshark, ProtonVPN) go obsługuje.
Ile VPN zjada baterii
Zależy od protokołu i tego, co robisz. Przy aktywnym VPN telefon robi więcej pracy: szyfruje pakiety, utrzymuje tunel, odpytuje serwery DNS przez zaszyfrowane połączenie.
Z WireGuard dodatkowe zużycie baterii jest zwykle niewielkie, z OpenVPN wyraźnie większe, bo ten protokół częściej zestawia połączenie od nowa. Przy wygaszonym ekranie różnica jest minimalna.
Praktycznie: przy przeciętnym użyciu telefonu VPN nie rozładuje ci baterii przed końcem dnia. Jeśli jednak korzystasz z nawigacji i strumieniujesz muzykę przez 8 godzin w trasie - wyłącz VPN na czas, gdy jesteś w zaufanej sieci lub offline.
Split tunneling - co to i czy używać
Split tunneling pozwala wybrać, które aplikacje idą przez VPN, a które łączą się bezpośrednio. Na telefonie ma to praktyczne zastosowanie.
Przykłady dobrego użycia:
- Przeglądarka i aplikacje bankowe przez VPN, Spotify i Google Maps bezpośrednio - mniej latencji w nawigacji, muzyka bez przerw
- Aplikacje firmowe przez VPN, streaming bez - jeśli używasz VPN do pracy zdalnej
Na Androidzie split tunneling obsługuje większość liczących się VPN-ów. Na iPhonie podział ruchu według aplikacji praktycznie nie jest dostępny, bo nie pozwala na to system. NordVPN oferuje split tunneling na Androidzie, ale nie na iOS.
Który VPN wybrać na telefon
Trzy opcje, które sprawdziły się w praktyce:
FAQ
Tak, nieznacznie. Przy WireGuard i bliskim serwerze VPN strata prędkości jest niewielka. Przy odległych serwerach lub OpenVPN może być wyraźnie większa. W praktyce przy szybkim LTE albo Wi-Fi nie zauważysz różnicy w codziennym użytkowaniu - strony ładują się tak samo, filmy się nie buforują. Wolniej robi się przy torrentach albo przy połączeniu z serwerem po drugiej stronie globu.
Nie. VPN szyfruje ruch internetowy (dane przez Wi-Fi lub LTE), ale SMS-y i połączenia głosowe idą przez sieć operatora komórkowego - poza zasięgiem VPN. Do prywatnych rozmów używaj Signal albo innego komunikatora z szyfrowaniem end-to-end.
Zależy od usługi. ProtonVPN Free to wyjątek od reguły - szanowana firma, przejrzysta polityka, brak logowania. Większość darmowych VPN-ów w sklepach z aplikacjami zarabia na sprzedaży danych użytkowników, limituje przepustowość do kilkudziesięciu MB lub wyświetla reklamy. Jeśli nie płacisz za VPN, ty jesteś produktem - z kilkoma wyjątkami.
To inne narzędzia do innych zagrożeń. Antywirus chroni przed złośliwym oprogramowaniem i podejrzanymi plikami. VPN szyfruje ruch sieciowy i ukrywa go przed osobami w tej samej sieci. Ani jedno, ani drugie nie zastępuje drugiego. Przy publicznych Wi-Fi potrzebujesz VPN-u, nie antywirusa.