Krótka odpowiedź
Jeśli najważniejsza jest dla ciebie prywatność i przechowujesz dokumenty wrażliwe, wybierz Proton Drive. Szyfruje pliki od końca do końca, klucze ma tylko użytkownik, a firma działa w Szwajcarii pod mocnym prawem o ochronie danych. Jeśli liczy się wygoda, współpraca z innymi i pełny pakiet biurowy, wybierz Google Drive. Daje 15 GB za darmo, integruje się z Gmailem, Dokumentami i Androidem, ale to Google trzyma klucze do twoich plików i może je skanować.
Najczęstszy scenariusz w praktyce to połączenie obu: Proton Drive na dane prywatne (skany dokumentów, umowy, hasła zapasowe, dokumentacja medyczna), Google Drive na codzienne pliki współdzielone z rodziną czy zespołem. Nie musisz wybierać tylko jednego.
| Cecha | Proton Drive | Google Drive |
|---|---|---|
| Szyfrowanie od końca do końca | Tak, domyślnie | Nie (klucze u Google) |
| Jurysdykcja | Szwajcaria | USA (CLOUD Act) |
| Darmowa pojemność | Mniejsza, tylko na pliki | 15 GB, współdzielone |
| Edytor dokumentów | Proton Docs (szyfrowany) | Dokumenty Google |
| Skanowanie plików | Nie (brak dostępu) | Tak (dla usług i AI) |
| Ekosystem i integracje | Rosnący (Mail, VPN, Pass) | Bardzo szeroki |
| Otwarty kod aplikacji | Tak, audytowany | Nie |
Szyfrowanie i prywatność
To najważniejsza różnica między tymi usługami i powód, dla którego Proton Drive w ogóle powstał. Proton Drive szyfruje pliki od końca do końca, po angielsku end-to-end. Plik jest szyfrowany na twoim urządzeniu, zanim trafi do chmury, a klucz pozostaje wyłącznie u ciebie. Proton nie zna zawartości plików ani nawet ich nazw, bo te też są zaszyfrowane. Gdyby ktoś włamał się na serwery albo gdyby firma dostała nakaz wydania danych, przekazałby tylko zaszyfrowany, nieczytelny zbiór.
Google Drive szyfruje dane inaczej. Pliki są chronione w czasie przesyłania i zaszyfrowane na dyskach Google, ale klucze trzyma Google. Oznacza to, że firma technicznie może odczytać zawartość, skanuje pliki pod kątem złośliwego oprogramowania i treści niezgodnych z regulaminem, a od niedawna wykorzystuje je też do funkcji opartych na sztucznej inteligencji. Dla wielu osób to bez znaczenia. Dla kogoś, kto trzyma w chmurze skany dowodu, umowy czy dokumentację firmową, ma znaczenie zasadnicze.
Aplikacje Proton mają otwarty kod i przechodzą niezależne audyty bezpieczeństwa, więc deklaracje o szyfrowaniu można zweryfikować, a nie tylko przyjąć na słowo. Google Drive jest oprogramowaniem zamkniętym. Jeśli interesuje cię szersze podejście do ochrony kont i danych, opisujemy je w poradniku jak zabezpieczyć konto online.
Jurysdykcja i prawo
Miejsce, w którym działa firma, decyduje o tym, jakie prawo ma dostęp do twoich danych. Proton ma siedzibę w Szwajcarii, kraju z jednymi z najmocniejszych przepisów o ochronie prywatności na świecie, poza Unią Europejską i poza sojuszami wywiadowczymi typu Five Eyes. Szwajcarskie prawo nie zmusza firm do masowego gromadzenia danych użytkowników, a każde żądanie ich wydania musi przejść przez sąd.
Google podlega prawu Stanów Zjednoczonych, w tym ustawie CLOUD Act. Pozwala ona amerykańskim władzom żądać danych przechowywanych przez firmy z USA, nawet jeśli serwery stoją fizycznie w innym kraju. Przy Google Drive, gdzie klucze i tak są po stronie dostawcy, oznacza to realną możliwość udostępnienia zawartości plików na żądanie. Przy Proton Drive nawet wydanie danych niewiele daje, bo bez klucza użytkownika pozostają one zaszyfrowane.
Darmowy plan i pojemność
Tutaj Google ma przewagę liczbową. Google Drive daje 15 GB za darmo, co brzmi atrakcyjnie, ale pojemność jest współdzielona z Gmailem i Zdjęciami Google. W praktyce zdjęcia z telefonu i lata maili potrafią zająć większość tej puli, zanim w ogóle zapiszesz pierwszy plik na dysku.
Proton Drive oferuje mniejszy darmowy pakiet, ale przeznaczony wyłącznie na pliki i objęty pełnym szyfrowaniem. To dobra ilość, żeby przetestować usługę i trzymać najważniejsze dokumenty, choć do archiwizacji całej kolekcji zdjęć i filmów wymaga planu płatnego. Jeśli zależy ci tylko na maksymalnej pojemności bez kosztów, Google daje więcej miejsca. Jeśli liczy się to, jak chronione są te pliki, Proton wygrywa jakością, nie liczbą gigabajtów.
Cena planów płatnych
Obie usługi mają płatne plany z większą pojemnością. Google sprzedaje je pod nazwą Google One (kolejne progi pojemności, do kilku terabajtów), a Proton w ramach planu dla samego dysku albo pakietu Proton Unlimited, który obejmuje też pocztę, VPN i menedżer haseł. Proton liczy więcej za gigabajt, bo płacisz nie za samo miejsce, ale za szyfrowanie i prywatność całego ekosystemu.
Jeśli i tak rozważasz prywatną pocztę albo VPN, pakiet Proton Unlimited potrafi wyjść korzystniej niż kupowanie tych usług osobno. Aktualne ceny i progi pojemności sprawdzisz na stronach obu dostawców, bo zmieniają się wraz z promocjami. O samym VPN od tej firmy piszemy w recenzji ProtonVPN.
Funkcje i praca z plikami
Google Drive to dojrzały produkt z ogromnym ekosystemem. Dokumenty, Arkusze i Prezentacje Google pozwalają tworzyć i edytować pliki bezpośrednio w przeglądarce, ze współpracą w czasie rzeczywistym i historią zmian. Integracja z Gmailem, Kalendarzem, Androidem i tysiącami aplikacji zewnętrznych sprawia, że dla wielu osób Drive jest po prostu domyślnym miejscem na wszystko.
Proton nadrabia dystans szybciej, niż się wydaje. Proton Docs to szyfrowany od końca do końca edytor dokumentów ze współpracą w czasie rzeczywistym, wbudowany prosto w Drive. Działa podobnie do Dokumentów Google, ale treść pozostaje niedostępna dla dostawcy. Do tego dochodzi reszta ekosystemu Proton: szyfrowana poczta, VPN i menedżer haseł, wszystko pod jednym kontem. Pakiet jest węższy niż u Google, ale spójny i nastawiony na prywatność.
Synchronizacja, udostępnianie linkiem z hasłem i datą wygaśnięcia, aplikacje na komputer, Androida i iPhone'a działają w obu usługach. Różnica jest taka, że w Proton każdy z tych mechanizmów projektowano z myślą o szyfrowaniu, a w Google z myślą o wygodzie i zasięgu.
Dla kogo Proton Drive, dla kogo Google Drive
Nie ma tu jednego zwycięzcy, bo obie usługi rozwiązują nieco inny problem. Decyzja zależy od tego, co cenisz bardziej.
Proton Drive - wybierz, gdy:
Prywatność na pierwszym miejscuPrzechowujesz dokumenty wrażliwe (skany dowodu, umowy, dane medyczne, dokumentację firmową). Chcesz, żeby nikt poza tobą nie miał dostępu do treści plików. Zależy ci na szwajcarskiej jurysdykcji i otwartym, audytowanym kodzie. Rozważasz też prywatną pocztę albo VPN i wolisz jeden spójny ekosystem.
Sprawdź Proton DriveGoogle Drive - wybierz, gdy:
Wygoda i współpracaWspółdzielisz pliki z wieloma osobami i potrzebujesz pełnego pakietu biurowego w przeglądarce. Żyjesz już w ekosystemie Google (Gmail, Android, Zdjęcia). Liczy się dla ciebie maksymalna darmowa pojemność i integracja z innymi narzędziami. Twoje pliki to głównie materiały, które i tak nie są tajne.
Sprawdź Google DriveJeśli dopiero zaczynasz porządkować swoją prywatność w sieci, dobrym pierwszym krokiem jest też zrozumienie, czego tryb prywatny przeglądarki nie chroni - piszemy o tym w poradniku tryb incognito.
Najczęstsze pytania
Proton Drive szyfruje pliki od końca do końca, łącznie z ich nazwami, a klucze ma tylko użytkownik. Google Drive szyfruje dane w przesyłaniu i na dyskach, ale klucze trzyma Google, które może skanować pliki i udostępnić je na żądanie.
Google Drive daje 15 GB za darmo, ale współdzielone z Gmailem i Zdjęciami Google. Proton Drive ma mniejszy darmowy pakiet, przeznaczony wyłącznie na pliki i objęty pełnym szyfrowaniem.
Tak. Proton Docs to szyfrowany od końca do końca edytor ze współpracą w czasie rzeczywistym, wbudowany w Drive. Ekosystem Google jest jednak szerszy, więc do rozbudowanej pracy biurowej Google nadal wygrywa wygodą.
Proton działa w Szwajcarii, poza UE i sojuszami wywiadowczymi, pod mocnym prawem o prywatności. Google podlega prawu USA, w tym CLOUD Act, który pozwala żądać danych przechowywanych nawet poza Stanami.
Jeśli trzymasz dokumenty wrażliwe i cenisz prywatność, Proton Drive daje wyraźną przewagę. Jeśli żyjesz w ekosystemie Google i dużo współpracujesz, Google Drive jest wygodniejszy. Wiele osób korzysta z obu naraz.